Dziś jest: czwartek 14 grudnia 2017 19:58, imieniny: Alfreda, Izydora, Zoriny


SENNIK



Warunki lokalne
Click for Warszawa, Polska Forecast
Wschód/zachód słońca
Click for Warszawa, Polska Forecast


Ciekawostki natury

kliknij aby powiększyć

Mit Końca Świata...
Wiedza Duchowa

Jeśli chcesz, aby w Twoim życiu zaszły zmiany, musisz sam się zmienić.
Jeśli będziesz myśleć, działać cały czas tak samo, wyniki będziesz otrzymywać cały czas takie same.
Wszystko się zmienia, zmiany następują też w Twoim życiu, nawet jeśli wydaje Ci się, że nie, to i tak Twoje życie się zmienia.

 

Koniec życia na Ziemi...
Koniec Wszechświata...


Dużym zagrożeniem dla cywilizacji ziemskiej mogą być wojny nuklearne. III wojna światowa jest jedną potencjalnych przyczyn wyginięcia ludzkości lub nawet całego życia na Ziemi. Mianem III wojny światowej określa się wojnę z globalnym użyciem broni masowego rażenia.Za ok. 5 miliardów lat Słońce wskutek nieuniknionej ewolucji jakie obserwujemy na dużo młodszych i starszych gwiazdach stanie się czerwonym olbrzymem, przez co zwiększy swoją objętość i całkowicie pochłonie pierwsze trzy planety Układu Słonecznego t.j. Merkurego, Wenus i Ziemię.Zdarzeniem prowadzącym do apokalipsy może być zderzenie asteroidy lub innego ciała niebieskiego z Ziemią, które w skali Torino uzyska 10 punktów. Dotychczas tylko trzy obiekty uzyskały powyżej 0 punktów. Najwięcej, 4 punkty, przez pewien czas przypisywano asteroidzie Apophis, która miała mijać Ziemię w 2029 roku, ale obecnie asteroidzie nadano 0 w skali Torino, co znaczy, że prawdopodobieństwo zderzenia z Ziemią jest równe lub bliskie zeru.Niektórzy ludzie obawiają się, że koniec życia na Ziemi może to nastąpić w wyniku zderzenia cząstek o zbyt dużej energii w akceleratorze. Obawiają się też, że może powstać czarna dziura lub dziwadełko, które pochłoną Ziemię. Jednak nawet największe planowane dziś akceleratory nie osiągają energii spotykanych w promieniowaniu kosmicznym, więc taka katastrofa najprawdopodobniej zaszłaby już miliardy lat temu w atmosferze, gdyby była możliwa.Pewne ryzyko związane jest ze zderzeniem naszej galaktyki z Galaktyką Andromedy, które nastąpi za około 3-4 miliardy lat. Jednak możliwość wpływu tego zdarzenia na Układ Słoneczny jest bardzo mała, chociaż obecnie trudna do precyzyjnego określenia...


Los Wszechświata zależy od tego, czy wewnętrzne siły grawitacyjne powstrzymają jego ekspansję. Dwie główne możliwości ewolucji Wszechświata to:

Wielki Krach - jeśli ilość materii jest na tyle duża, by grawitacyjnie powstrzymać ekspansję, a następnie doprowadzić do zapadnięcia się wszechświata, odwrócenia etapów dotychczasowej jego ewolucji, aż do momentu, gdy wszystkie siły władające kosmosem będą znów połączone w jedną wielkość. Temperatura wtedy będzie wzrastać wraz ze wzrostem gęstości - powrót do osobliwości (taką możliwość wyklucza się obecnie na podstawie faktów obserwacyjnych, takich jak wzrastające tempo rozszerzania Wszechświata)...?

Wielki Chłód - jeśli ilość materii jest zbyt mała, by siły grawitacyjne mogły powstrzymać ekspansję, to Wszechświat będzie rozszerzać się wiecznie (i to coraz szybciej, jeżeli stała kosmologiczna ma dodatnią wartość), a jego temperatura spadać. Jeden ze scenariuszy mówi, że za 10 bilionów lat, długo po tym, jak Słońce i podobne do niego gwiazdy się wypalą, kosmos będzie wypełniony wielką, choć wciąż malejącą liczbą czerwonych karłów. Za 1000 bilionów lat jedynymi pozostałościami po gwiazdach będą takie obiekty, jak czarne dziury, gwiazdy neutronowe oraz wystygłe białe i brązowe karły. Czarne dziury będą pożerały wszystko, ale nawet one znikną, stopniowo wyparowując (poprzez promieniowanie Hawkinga). Proces ten zajmie 1098 lat. Później Wszechświat będą wypełniały jedynie elektrony, pozytony, neutrina i fotony o bardzo małej koncentracji...

Według jeszcze innej koncepcji, koniec znanego ludziom świata może nastąpić wraz z uwolnieniem energii próżni. Wiele obserwacji wskazuje, że nasz Wszechświat posiada niezerową energię próżni. Jeżeli istnieje stan próżni o niższej energii, to Wszechświat jest w stanie próżni fałszywej i może dojść do tunelowania do niższego stanu. Będzie się to wiązać ze zmianą niektórych stałych fizycznych, np. mas wielu cząstek. Nastąpi też koniec takiego Wszechświata, jaki znamy, ponieważ np. atomy mogą stać się nietrwałe...


Religie o Końcu Świata...

JudaizmZe względu na swoją specyfikę, Tora niewiele wspomina o końcu świata. Ten bowiem implikuje zajęcie się sprawami ostatecznymi w kontekście poszczególnych ludzi, zaś judaizm zajęty jest raczej historią narodu wybranego i tego co dotyczy spraw bieżących. Są jednak fragmenty, które opisują ten proces, choć to tradycja talmudyczna nadała wyobrażeniu Żydów o końcu świata, dzisiejszy wymiar.Księga Amosa zastrzega by nie oczekiwać końca świata: "Cóż wam po dniu Pańskim? On jest ciemnością a nie światłem" (Am 5:18). Gdy już ów koniec świata nadejdzie, Mesjasz będzie musiał stoczyć walkę z armią Goga i Magoga. Wódz tej armii zostanie sprowadzony na górę Synaj i osądzony a następnie stracony. Ziemia zostanie oczyszczona z wszelkiego zła i dokona się budowa "czystego i świętego" domu dla Pana i jego poddanych (Ez 38 i 39)...

 

Chrześcijaństwo

Koniec obecnego świata w chrześcijaństwie kojarzony jest z powtórnym przyjściem Jezusa Chrystusa na Ziemię. Będzie ono związane "z odnowieniem się wszystkich rzeczy". Jezus Chrystus przyrównuje koniec świata do potopu. Podobnie jak biblijny potop, będący typem końca świata wydarzenie to nie będzie prowadzić tylko do "zagłady bezbożnych ludzi", ale też do ratunku ludzi sprawiedliwych.Sprawiedliwi dostąpią zbawienia i wiecznego szczęścia ("ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują"). Bezbożni "jako karę poniosą" "wieczną zagładę z dala od oblicza Pańskiego i od potężnego majestatu Jego". W stosunku do złych Biblia mówi, że Jezus Chrystus przyjdzie na "dzień sądu" "aby zostali osądzeni wszyscy, którzy nie uwierzyli prawdzie, lecz znaleźli upodobanie w nieprawości", którzy "mają zginąć, ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, która mogła ich zbawić", dla pomsty wobec tych, którzy nie znają Boga i nie są posłuszni Ewangelii jako Dobrej Nowinie Jezusa Chrystusa.Przed owym przyjściem na świecie będą miały miejsce konflikty między narodami, głód, epidemie, trzęsienia ziemi oraz prześladowanie chrześcijan, które nastąpi po wcześniej wymienionych plagach i podczas którego wielu odstąpi od Jezusa. Powtórne przyjście Jezusa będzie stanowić odpoczynek i ratunek dla wiernych, tych którzy wytrwają. Koniec nastąpi, gdy ewangelia królestwa będzie głoszona na całym świecie, na świadectwo wszystkim narodom (warunek ten być może został już spełniony). Dzień ten ma nastąpić niespodziewanie (przyjść "jak złodziej") - nikt nie wie kiedy, poza Bogiem Ojcem ("Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie." Ew. Mateusza 24:42, Biblia Tysiąclecia). Odnośnie daty tego wydarzenia święty Paweł ostrzega: "Niech to jedno, umiłowani, nie uchodzi uwagi waszej, że u Pana jeden dzień jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień. Pan nie zwleka z dotrzymaniem obietnicy, chociaż niektórzy uważają, że zwleka, lecz okazuje cierpliwość względem was, bo nie chce, aby ktokolwiek zginął, lecz chce, aby wszyscy przyszli do opamiętania."

 

Sąd Ostateczny w interpretacji Michała Anioła...

Fałszywi prorocy będą się podszywać pod bycie Namaszczonym (Mesjasz) lecz chrześcijanie nie powinni dać się zwieść, m.in. dlatego że "jak błyskawica, gdy zabłyśnie, świeci od jednego krańca widnokręgu aż do drugiego", tak przyjdzie Jezus Chrystus. Jezus Chrystus powtórnie przyjdzie w chwale. Zstąpi z nieba na Ziemię na obłokach niebieskich wraz z aniołami swojej mocy. "Pośle On swoich aniołów z trąbą o głosie potężnym, i zgromadzą Jego wybranych z czterech stron świata, od jednego krańca nieba aż do drugiego. Wtedy zmartwychwstaną ci, którzy należą do Chrystusa. Koniec nie nastąpi (...) jednak wcześniej niż nastanie odstępstwo i objawi się człowiek niegodziwości, syn zatracenia, przeciwnik, który wynosi się ponad wszystko, co się zwie Bogiem lub jest przedmiotem boskiej czci. Zasiądzie on nawet w świątyni Bożej, podając się za Boga. Pojawieniu się jego towarzyszyć będzie działanie szatana, z całą mocą, wśród znaków i fałszywych cudów". Jezus zgładzi Antychrysta tchnieniem swoich ust i wniwecz obróci objawieniem swego przyjścia."Po okresie tysiąca lat panowania Chrystusa Szatan wraz z wszystkimi, którzy będą potępieni zostaną wrzuceni do jeziora ognia. Niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ziemia i dzieła ludzkie na niej spłoną". Według Biblii ludzie nie mogą znać daty przyjścia Jezusa Chrystusa na Ziemię, lecz i tak podejmowano próby jej obliczenia. Przykładowo, właśnie na podstawie Biblii Issac Newton wyliczył rok 2060 jako rok końca świata...

 

Islam

Koniec świata, według muzułmanów zwiastować będzie Antychryst przybyły na ziemię z jednym okiem i znakiem na czole, którego rozpoznają jedynie wierzący. Następnie Gog i Magog (Jadżudż i Madżudż), okropne stworzenia zaczną niszczyć zapasy pożywienia i wody. Wszystkich ludzi porażą pioruny, z wyjątkiem wybranych przez Boga. Każda dusza zostanie sprawiedliwie oceniona: "Więc kto wierzy i czyni dobro, tego nie przejmie żaden strach, ani nie będzie zasmucony. A tych, którzy za kłamstwo uznali Nasze znaki, dotknie kara za to, że szerzyli zepsucie." (6:48-49). Niewierni zostaną zapędzeni do piekła, skąd nie będzie już odwrotu. Ci natomiast, którzy byli wierni, zaprowadzeni zostaną do Dżannah - ogrodu Boga, by tam chwalić go na wieki i kontemplować prawdę o nim. Stany piekła i nieba będą też miały charakter fizyczny, doświadczalny nie tylko duszą ale też ciałem: "na łożach ozdobnie wyszywanych, wyciągnięci, podparci na łokciach, zwróceni do siebie twarzami. Pośród nich krążą młodzieńcy nieśmiertelni z czaszami, dzbanami i kielichami, napełnionymi napojem z płynącego źródła, od którego nie cierpią na ból głowy ani nie doznają upojenia (...)" (56:15-19) oraz: "będą w palącym podmuchu i wrzącej wodzie, w cieniu czarnego dymu, ani nie orzeźwiającego, ani dobroczynnego" (56, 42-46)...

 

Buddyzm

Buddyzm naucza, że wszystko podlega nietrwałości, zarówno czujące istoty, jak i światy w których przebywają, które zwane są Samsarą. Istnienie Samsary uwarunkowane jest prawem przyczynowo-skutkowym (karma), wpływającym na los istot w niej przebywających. Tradycyjne nauki, które niekiedy utożsamia się z podglądem Hinajana, opisują, że koniec świata będzie przebiegał etapami, zagładzie ulegnie najpierw świat tzw. sfery pożądania do którego zalicza się krainy piekieł, głodnych duchów "preta", ludzi i zwierząt oraz półbogów i bogów, następnie zagładzie ulegną miejsca przebywania bogów sfery foremnej, natomiast na końcu miejsca bogów sfery bezforemnej. Jednak Buddowie, Bodhisattwie oraz Arhaci przebywający poza Samsarą nie ulegną temu procesowi ze względu na stan Nirwany. Ponadto opisane jest, że istnieje wiele światów, które mają okresy swojego powstawania, trwania i zaniku, gdy istnieją ku temu odpowiednie warunki w zgodzie z kolektywnym prawem przyczynowo-skutkowym karma czujących istot. Pomiędzy istnieniem tych światów są ciemne okresy nieistnienia, kiedy ze względu na brak odpowiednich warunków przyczynowo-skutkowych występuje jedynie potencjał dla ich rozwoju. Obecny okres istnienia naszego świata tradycyjnie nazwany jest w Buddyzmie jako bardzo pomyślny, gdyż pojawi się w nim tysiąc w pełni oświeconych istot tzn. buddów, a historycznym i obecnym buddą jest Siakjamuni urodzony w Indiach, czwarty w kolejności z owych buddów.  Z punktu widzenia nauk Mahajana np. według poglądów Czittamatra oraz Madhjamaka nie uznaje się tego dualistycznego podziału na czujące istoty i światy w którym przebywają, a ściślej ujmując podziału na umysł i materię. Najbardziej szczegółowe nauki związane są z teorią Wadżrajana i opisują proces umierania, któremu każdy będzie musiał podlegać jako następujące po sobie subtelne poziomy rozpadu i stanów obecności, aż do stanu Przejrzyste Światło. Gdy nie rozpozna się stanu Przejrzyste światło nie nastąpi wyzwolenie i podlegać się będzie stanowi pośredniemu bardo, w którym zgodnie z prawem Dwunastu Ogniwach Współzależnego Powstawania następuje ponowne uwarunkowanie dualistyczną tożsamością tj. niewiedzą doświadczając nietrwałości "ja" i świata w którym owe "ja" przebywa.Mitologia skandynawska...


W mitologii skandynawskiej koniec świata, zmierzch bogów był określany mianem Ragnarök...

Ragnarök w mitologii skandynawskiej zmierzch bogów (Götterdämmerung). W wyobrażeniach mitologicznych ma on być wielką walką pomiędzy bogami a olbrzymami pod wodzą Lokiego, w wyniku której świat i Asgard, siedzibę bogów, strawi ogień, wszystkie gwiazdy zgasną, a Ziemię zaleje wielkie morze. Ostatecznie z tej toni wyłoni się nowy świat i nastąpi era szczęśliwości bez przemocy i wojen. Mit o Ragnaröku powstał zapewne pod wpływem chrześcijańskiej wizji apokaliptycznej...

Przebieg końca świata wg mitologii skandynawskiej...

- Dwa straszliwe wilki – Sköll i Hati – goniące Słońce (Sol) i Księżyc (Maniego) wreszcie dopadną swe ofiary. Wtedy Słońce i Księżyc przestaną istnieć, gwiazdy pospadają i cały nieboskłon ulegnie zniszczeniu

- Zapieją koguty, wzywając do walki: Fjalar w Jotunheimie, Gullinkambi w Asgardzie i kogut koloru rdzy w Niflheimie.

- Garm, pies piekieł, głośno zaszczeka. Na ten sygnał więzy krępujące Lokiego i Fenrira opadną.- Loki i Fenrir (straszliwy wilk związany przez bogów) uwolnią się z więzów i postanowią zemścić się na bogach. Wąż Midgardu wyjdzie z wody na ląd, a Loki, wraz z olbrzymami i innymi sprzymierzonymi mu potworami, na statkach, aby zemścić się na swych wrogach. Hajmdal (bóg-strażnik przejścia ze świata śmiertelników, Midgardu, do świata bogów, Asgardu), widząc zbliżających się wrogów, zagra po raz ostatni na rogu Gjallarhorn, tak głośno, że słychać go będzie we wszystkich dziewięciu światach. Pod ciężarem przechodzących po nim gigantów i potworów zawali się również sam Bifrost, Tęczowy Most – przeprawa między światami strzeżona przez Hajmdala, boga czujności

.- Odyn wyprowadzi swych wojowników z Walhalli, by wzięli udział w bitwie. Odyn zginie jednak pożarty przez Fenrira. Pomści go Widar. Na widok śmierci Odyna Frigg zapłacze po raz drugi.

- Loki i Hajmdal pozabijają się nawzajem.- Thor zgładzi straszliwego węża Jormunganda, lecz sam umrze od jego jadu.

- Tyr zginie w pojedynku z Garmem, jednocześnie go zabijając.

- Zginą wszyscy bogowie, a armia Lokiego będzie walczyć z wojownikami Walhalli (wojownikami zwanymi einherjerami) do samego końca

.- Na koniec ognisty olbrzym Surtr, władca Muspelheimu, używając płomiennego miecza zemsty, podpali Asgard i pozostałe światy. Wtedy wszystko zostanie zniszczone.


Ludy skandynawskie wierzyły, że po spaleniu Asgardu ocean podniesie się do takiego poziomu, że pod jego falami zginie drzewo świata, Yggdrasil, a z jego głębi wynurzy się nowy, zielony świat – Gimlea, nowy Asgard. Kobieta i mężczyzna, skryci w gałęziach drzewa Yggdrasil, dadzą początek nowej rasie ludzi, zwierząt i bogów. Nowy świat rządzony przez zmartwychwstałego boga Baldura ma być pełen radości i spokoju bez wojen, przemocy i sporów. Wszyscy mają żyć w harmonii, spokoju i w zgodzie...



Apokalipsa świętego Jana...Nowy Testament...Wizja Jana Ewangelisty na Patmos...

Apokalipsa Świętego Jana to Księga Objawienia, jedyna prorocza księga Nowego Testamentu, opisująca zagładę świata i powstanie "Nowego Świata" zanim nastąpi jego koniec i Sąd Ostateczny. Apokalipsa zawiera bardzo liczne odwołania do Starego Testamentu. Tradycja za autora uważa Jana Ewangelistę, choć nie jest to pewne, a eschatologia księgi różni się od eschatologii Ewangelii Jana. Powstanie datuje się na okres prześladowań chrześcijan w Azji Mniejszej, a więc po roku 68 i prawdopodobnie powstawała w różnych etapach. Jest to jedna z najtrudniejszych do zrozumienia i bardzo różnie interpretowanych ksiąg biblijnych. Niektórzy Ojcowie Kościoła (m.in. Jan Chryzostom) sprzeciwiali się włączaniu tej księgi do kanonu ze względu na jej wieloznaczność i nadużywanie przez heretyków. W wielu tłumaczeniach Biblii (m.in. katolickiej Biblii Jakuba Wujka oraz wszystkich przekładach protestanckich – np. Biblii Warszawskiej) tytuł księgi przetłumaczono na Objawienie św. Jana, jako że greckie słowo apokalypsis w języku polskim oznacza dosłownie objawienie, odsłonięcie. Zwykle umieszczana jest na końcu Nowego Testamentu, ale niektóre rękopisy umieszczają ją wcześniej. Minuskuł 325 i 336 umieszczają ją pomiędzy Listami powszechnymi a Listami Pawła...Według Justyna Męczennika Apokalipsa powstała podczas wojny żydowskiej. Tertulian podaje, że Jan został zesłany na Patmos przez Nerona. Klemens Aleksandryjski stwierdza, że powrót z Patmos nastąpił po śmierci tyrana, nie precyzując którego. Według Euzebiusza, Klemens Aleksandryjski miał utrzymywać, że Apokalipsa napisana została za Nerona. Podobnie Orygenes stwierdza: "Cesarz rzymski – jak poucza tradycja – skazał Jana na wyspę Patmos". Teofilakt, bp Achrydy, powstanie Apokalipsy umiejscawia w czasach Nerona. Kościół Syryjski we wstępie do Apokalipsy po dziś dzień podaje: "Objawienie, które zostało dane Janowi Ewangeliście przez Boga na wyspie Patmos, na którą został zesłany przez cesarza Nerona"...Epifaniusz z Salaminy stwierdza, że Ewangelia Jana została napisana za Domicjana, natomiast Apokalipsa za Klaudiusza. Kanon Muratoriego stwierdza, że apostoł Paweł pisząc swoje listy do kościołów wzorował się na siedmiu listach z Apokalipsy (rozdziały 2-3).Datę powstania księgi Ireneusz z Lyonu ustala na koniec panowania Domicjana (81-96). Wiktoryn z Patawii podał, że czas napisania przypada na rządy Domicjana, ale wydał ją po jego śmierci i zwolnieniu z Patmos[6]. Euzebiusz z Cezarei precyzuje i podaje 15 rok panowania Domicjana, a więc rok 95. Tę samą datę podał też Hieronim.  Od końca XIX wieku powstały liczne teorie wyróżniające w Apokalipsie źródła i podźródła. Teorie te przyniosły przynajmniej tę korzyść, że poznano dokładnie wszystkie paralele Apokalipsy w tekście Starego Testamentu jak i literaturze pozabiblijnej. W połowie XX wieku powstała teoria Marie-Émile Boismard (1916-2004) godząca głosy tradycji z nowożytnymi teoriami pluralistycznymi. Apokalipsa została zredagowana w oparciu o dwa, napisane przez tego samego autora, ale w różnym czasie, źródła. Teoria ta cieszyła się wielką popularnością w latach 50. i 60. Jakkolwiek po dziś dzień ma swoich zwolenników, to jednak już w latach 70. większość biblistów ustosunkowała się do niej krytycznie. Dzisiaj dominuje przekonanie, że trzy pierwsze i ostatnie rozdziały Apokalipsy (także kilka krótkich fragmentów w środku) pochodzą od innego autora (ucznia wizjonera), ze względu na różnice stylistyczne. Stanowisko to prezentują Kraft, Prigent, Aune i inni. Lambrecht (1980) przedstawił argumentację na temat jedności literackiej tekstu Ap 4,1 – 22,5, włączając tym samym również i przedostatni rozdział do zasadniczego, pochodzącego od tego samego autora tekstu Apokalipsy. Podobne stanowisko zajął Wilcox i Giblin. Spór o jedność literacką Apokalipsy nie został jeszcze rozstrzygnięty...


Mit Końca Świata 21 grudnia 2012 r

Fenomen roku 2012 to swoisty zespół wierzeń o charakterze eschatologicznym, traktujących o katastrofach bądź przemianach, które mają jakoby nastąpić 21 grudnia 2012 roku. Data ta bywa traktowana jako koniec 5125-letniego cyklu w systemie Długiej Rachuby, stosowanej w kalendarzach cywilizacji Mezoameryki. Starano się odnieść ją do różnych zjawisk astronomicznych bądź formuł numerologicznych, które miały ukazać jej znaczenie. Członkowie ruchów New Age uważają, że w tym dniu rozpocznie się pozytywna przemiana (fizyczna lub duchowa) mieszkańców Ziemi, stanowiąca tym samym początek nowej ery. Inni sugerują, że ma wówczas nastąpić koniec świata, ewentualnie inna, zbliżona rozmiarem, katastrofa kosmiczna. Niektóre scenariusze łączą ją z kolejnym szczytem aktywności słonecznej, wpływem grawitacyjnym lokalnej czarnej dziury lub kolizją z planetoidą Nibiru.Uczeni z różnych dziedzin zgodnie twierdzą, że idea wielkiego kataklizmu w 2012 roku jest całkowicie nieprawdziwa. Naukowcy badający kulturę Majów wielokrotnie podkreślali, że przewidywań nadciągającej zagłady nie ma w żadnym z dostępnych źródeł historycznych. Pogląd, iż Długa Rachuba osiąga pewien "kres" w 2012 roku nie znajduje uzasadnienia. Współcześni Majowie nie uważają tej daty za znaczącą, a dostępne przekazy klasyczne są rzadkie i wzajemnie sprzeczne. Astronomowie kwalifikują krążące apokaliptyczne przepowiednie do zbioru pseudonaukowych sensacji. Proste obserwacje podważają sens opisanych w nich wydarzeń.  Grudzień 2012 roku zamyka kolejny cykl b'ak'tun Długiej Rachuby kalendarza Majów, systemie, który w różnych odmianach był powszechnie stosowany w Ameryce Środkowej przed przybyciem Europejczyków. Chociaż Długa Rachuba to prawdopodobnie wynalazek Olmeków, wiąże się ją przede wszystkim z cywilizacją Majów, przeżywającą rozkwit między 250 a 900 rokiem. Dzięki znacznym postępom w odszyfrowaniu używanego przez nich pisma, możliwe stało się zrozumienie zapisów i inskrypcji, które przetrwały do naszych czasów.W przeciwieństwie do 52-letnich Kręgów Kalendarza, nadal wykorzystywanych przez potomków Majów, Długa Rachuba miała charakter bardziej linearny niż cykliczny. Zastosowano w niej podział czasu po 20 jednostek: 20 dni stanowiło uinal, 18 uinal (360 dni) składało się na tun, 20 tun stanowiło k'atun, a 20 k'atun (144 000 dni lub około 394 lat) tworzyło b'ak'tun. Data: 8.3.2.10.15 oznaczała więc dla Majów 8 b'ak'tun, 3 k'atun, 2 tun, 10 uinal i 15 dni...



Koniec 13 b'ak'tun. Przewidywania końca świata na podstawie kalendarza Majów...

W literaturze Majów istniało silnie zakorzenione pojęcie "wieków świata", jednak jego sens uległ zniekształceniu, pozostawiając kilka możliwości interpretacyjnych. Pewną wskazówkę daje Popol Vuh, zbiór podań o stworzeniu świata ludu K'iche' Maya. Zamieszkiwał on tereny tamtejszych wyżyn w czasach epoki kolonialnej. Według tego źródła żyjemy obecnie w czwartym ze światów stworzonych przez bogów. Pierwsze trzy okazały się nieudane; dopiero czwarty akt zakończył się sukcesem i pozwolił na zamieszkanie przez ludzi. Poprzedni świat zakończył się po 13 b'ak'tun Długiej Rachuby, czyli 5125 lat temu. Sama liczba 13 odgrywa istotną i nie całkiem jasną rolę w systemach kalendarzowych Mezoameryki. Tzolk'in, kalendarz rytualny, dzielił się na 13 miesięcy po 20 dni każdy. Cykl may zawierał 13 k'atun. Takie preferencje próbuje się tłumaczyć zbieżnością z fazami księżyca i długością trwania ciąży u ludzi. Majowie, inaczej niż osoby przyzwyczajone do współczesnego sposobu rachuby czasu, wykorzystywali w swoich obliczeniach liczbę zero. "Data zerowa" Długiej Rachuby została wyznaczona na dzień stworzenia czwartego (obecnego) świata, co miało miejsce 11 sierpnia 3114 p.n.e. według proleptycznego kalendarza gregoriańskiego[18]. Proleptyczny w tym kontekście oznacza użycie rachuby gregoriańskiej przed okresem jej obowiązywania (bulla papieska z 1582 roku; w poszczególnych państwach wprowadzana w życie z różnym opóźnieniem). Kolejny cykl trzynastu b'ak'tun czwartego świata zamknie się 13.0.0.0.0 dnia, wypadającego 21 grudnia 2012. Również co do tej kwestii zgodność wśród badaczy nie jest jednak całkowita. Większość uczonych specjalizujących się w kulturze Majów, takich jak Mark Van Stone oraz Anthony Aveni, wykorzystują układ odniesienia "GMT" (Goodman-Martinez-Thompson), w którym przyjęto datę początkową 11 sierpnia 3114 p.n.e. a końcową 13. b'ak'tun 21 grudnia 2012. Ta data jest też stosowana przez olbrzymią większość zwolenników teorii eschatologicznych, zapewne dlatego, że przypada na czas przesilenia zimowego – wydarzenia uznawanego za ważne w astrologii. Niektórzy badacze, jak Michael D. Coe, Linda Schele i Marc Zender, uznają odmienny układ, zwany "Lounsbury/GMT+2", zakładający datę początkową 13 sierpnia i końcową 23 grudnia 2012 roku. Nie dowiedziono do tej pory, który z podanych wariantów cechuje większa precyzja.Majolog i astronom Maud Worcester Makemson napisała w 1957 roku: "ukończenie Wielkiego Okresu 13 b'ak'tun zyskałoby olbrzymie znaczenie wśród Majów"[21]. W 1966 roku Michael D. Coe w swojej książce The Maya dodał: "istnieje przesłanka... że Armageddon spadłby na wszystkich marnych ludzi tego świata i wszystkie stworzenie z końcem 13. [b'ak'tun]. Z tego względu... nasz dotychczasowy wszechświat zostanie unicestwiony [w grudniu 2012], kiedy Wielki Cykl Długiej Rachuby dopełni się". Pierwotną datą proponowaną przez Coe'go był 24 grudnia 2011. Poprawił ją na "11 stycznia 2013 AD" w drugim wydaniu książki (1980), zatrzymując się przy 23 grudnia 2012 dopiero w 1984, przy okazji 3. edycji. Powiązanie daty 13.0.0.0.0 z 21 grudniem 2012 pojawiło się po raz pierwszy w tabeli B.24. wersji książki Sylvanusa Morley'a The Ancient Maya, pod redakcją Roberta J. Sharera...



Wierzenia New Age

Wiele twierdzeń na temat roku 2012 wywodzi się z nieformalnych przekonań wyznawców New Age i dotyczy duchowości i mądrości przypisywanej starożytnym Majom. Archeoastronom Anthony Aveni pisze, że o ile idea "zachowania równowagi kosmosu" odgrywała znaczącą rolę w literaturze Majów, fenomen roku 2012 nie wywodzi się z tych źródeł. Ma za to wiele wspólnego z amerykańską ideologią ruchu New Age, millenaryzmem i dążeniem do zdobycia wiedzy tajemnej z zamierzchłych czasów i odległych miejsc. Główne wątki literatury roku 2012 to: "podejrzliwość wobec głównego nurtu kultury Zachodu", duchowa ewolucja oraz wprowadzenie świata w Nowy Wiek poprzez osobiste starania lub połączoną świadomość grupy. Głównym celem tego kanonu nie jest obwieszczanie nadciągającej zagłady, lecz zaszczepienie czytelnikowi kontrkulturowych przekonań i ostatecznie rozwój form socjopolitycznego lub duchowego aktywizmu. Aveni, badając nurty New Age i stowarzyszenia SETI koncepcje związane z rokiem 2012 opisał jako wytwory "rozbitego" społeczeństwa. "Nie będąc w stanie odnaleźć we własnym zakresie odpowiedzi na życiowe dylematy, zwracamy się w kierunku bytów wyobrażonych, odległych w czasie lub przestrzeni – bytów, które są bogate w tę właśnie wiedzę".Koniec 13 b'ak'tun stał się tematem spekulacji w 1975 roku dzięki kilku autorom New Age, którzy wyznawali pogląd ogólnoświatowej "zmiany świadomości". W swojej książce pt. Mexico Mystique: The Coming Sixth Age of Consciousness, Frank Waters powiązał oryginalną datę Coe'go (24 grudnia 2011) z astrologicznymi przepowiedniami Indian Hopi. Kolejni autorzy: José Argüelles (The Transformative Vision) i Terence McKenna (The Invisible Landscape)[48][49] rozważali znaczenie roku 2012, pierwotnie nie wypowiadając się na temat konkretnych dat. Argüelles, gospodarz zjazdu Harmonic Convergence (celebracja rzadkiego układu planetarnego – Wielkiego Trygonu w 1987 roku), wydał książkę The Mayan Factor: Path Beyond Technology, w której napisał, że 21 grudnia przez Ziemię ma przejść wielki promień z centrum naszej galaktyki. Majowie mieli dostosować swój system kalendarzowy właśnie do tego wydarzenia. Aveni wszystkie przedstawione tezy odrzuca jako całkowicie bezzasadne...



Galaktyczna koniunkcja...

Dacie początkowej Długiej Rachuby nie zostało przypisane żadne istotne zjawisko astronomiczne. Niemniej jednak od połowy lat 90. autor książek ezoterycznych John Major Jenkins dowodzi, że starożytni Majowie umyślnie wyznaczyli koniec swojego kalendarza na dzień przesilenia zimowego 2012 roku. 21 grudnia ma dojść również do wydarzenia, które określił mianem galaktycznej koniunkcji...



Ruch precesyjny...

W Układzie Słonecznym wszystkie planety razem ze Słońcem leżą w pobliżu jednej płaszczyzny zwanej ekliptyką. Z perspektywy ziemskiego obserwatora ekliptyka jest ścieżką wykreślaną przez Słońce podczas swojej pozornej wędrówki po niebie. W jej trakcie przemieszcza się na tle dwunastu leżących na niej konstelacji zodiakalnych. Z upływem czasu Słońce zdaje się spóźniać o jeden stopień kątowy na 72 lata, co daje w rezultacie jedną konstelację na każde 2160 lat. Ten wsteczny ruch jest konsekwencją zjawiska precesji Ziemi. Oś globu, "chwiejąc się" podczas wykonywania ruchu obrotowego, zakreśla cyklicznie pełen okrąg – podobnie do wirującego krzywo bąka[56]. Pełny cykl (zwany Wielkim Rokiem) trwa 25 800 lat; Słońce cofa się wówczas o pełne 360 stopni, wracając do położenia wyjściowego względem pierwotnego gwiazdozbioru. W krajach europejskich przyjęto określać precesję poprzez miejsce, jakie zajmuje Słońce w dniu równonocy wiosennej na półkuli północnej. Według tej umowy 23 marca przebywa ono w konstelacji Ryb, cofając się w kierunku Wodnika. Zwiastuje to koniec epoki astrologicznej Ryb i początek następnej – Ery Wodnika. W dniu przesilenia zimowego, przy najniższym położeniu Słońca na nieboskłonie, obecnie przebywa ono w gwiazdozbiorze Strzelca, jednym z dwóch, które przecinają pas Drogi Mlecznej. Każdego roku 21 grudnia dla ziemskich obserwatorów Słońce z drobnym poślizgiem spowodowanym precesją wchodzi w koniunkcję z Drogą Mleczną. Biorąc pod uwagę, że Droga Mleczna osiąga szerokość od 10° do 20° kątowych, Słońce cofa się przez nią w czasie 700–1400 lat. W tej chwili zajmuje położenie prawie pośrodku pasma, blisko równika Galaktyki...



Hipoteza Jenkinsa...

Jenkins wysuwa hipotezę, że Majowie oparli swój kalendarz na obserwacji Wielkiej Szczeliny, skłębienia ciemnych obłoków pyłowych w północnym regionie Drogi Mlecznej. Mieli oni, zdaniem niektórych uczonych, ochrzcić je Xibalba be, co znaczy "Czarna Droga". Pisarz twierdzi, że Majowie wiedzieli w którym miejscu przez ten twór przebiega równik galaktyczny i nadali pozycji tej wyjątkowe znaczenie. Z jego hipotezy wynika, iż właśnie 21 grudnia 2012 Słońce przekroczy tę płaszczyznę. Klasyczne społeczeństwo Majów miało przewidzieć owo zjawisko i postrzegać je jako zwiastun głębokiej przemiany duchowej całej ludzkości. Wyznawcy New Age będący entuzjastami teorii uważają, że podobnie jak astrolodzy wnioskowali na podstawie układów gwiazd i planet o przyszłości, tak Majowie dostosowali układ swojego kalendarza do szczególnych wydarzeń, które będą miały miejsce na świecie. Szamani (według Jenkinsa) uzyskiwali wgląd w te kwestie za pomocą grzybów psylocybinowych, ropuch zawierających substancje psychoaktywne. Xibalba be ma być powiązane również z "drzewem świata", elementem kosmologii współczesnych potomków Majów...



Timewave zero i Księga Przemian...

Fala czasowa zero to ekscentryczna formuła numerologiczna mająca wyliczać pływy i zawirowania tzw. "nowości"; jej autor Terence McKenna definiuje ją jako przyrost liczby wzajemnych powiązań we Wszechświecie lub też stopień organizacji jego złożoności. Wszechświat posiada atraktor teleologiczny, który zwiększa ilość wzajemnych powiązań w jego obrębie. Na końcu czasu – który ma zostać osiągnięty w roku 2012 – istnieje punkt osobliwy, w którym złożoność systemu dąży do nieskończoności. W praktyce efektem będzie absolutna równoczesność wszystkich obserwowalnych zjawisk. Swoją teorię McKenna kształtował od początku lat 70. w czasie sesji z wykorzystaniem grzybów psylocybinowych i DMT. McKenna koncepcję "nowości" wyraził za pomocą programu komputerowego, który generuje wykres określany jako "timewave zero" albo po prostu "timewave". Opierając się na autorskiej interpretacji sekwencji figur Księgi Przemian (chin. Yijing; kanoniczna księga konfucjanizmu i taoizmu), zdefiniował funkcję mającą przedstawiać wahania poziomu "nowości" w odniesieniu do przełomowych wydarzeń z dziedzin rozwoju biologicznego i socjokulturowego ludzi. Wierzył, że kolejne incydenty są powiązane ze sobą rekursywną zależnością. Podstawą do określenia położenia punktu końcowego (pierwotnie listopad 2012) była data zrzucenia bomby atomowej na Hiroszimę. Odkrywszy później zbieżność z terminem końca 13. b'ak'tun kalendarza Majów, wprowadził poprawki, aby obie daty się pokrywały. W pierwszym wydaniu swojej książki pt. Niewidzialny Krajobraz (ang. The Invisible Landscape), opisującej własne przygody duchowe i fascynacje intelektualne, McKenna odniósł się dwukrotnie do roku 2012, bez wymieniania konkretnych dat. Dopiero w 1983 roku, po zapoznaniu się z tabelami dat z 4. edycji The Ancient Maya Morleya, nabrał mniemania o wyjątkowości dnia 21 grudnia. Figuruje ona w kolejnych wznowieniach...



Pozostałe koncepcje...

Indyjski guru Kalki Bhagavan promował rok 2012 jako ostateczny termin ludzkiego oświecenia przynajmniej od 1998 roku. Ponad 15 milionów wiernych, którzy uważają go za wcielenie boga Wisznu, traktuje rok 2012 jako kres kalijugi, czyli wieku upadku...

Daniel Pinchbeck, autor 2012: The Return of Quetzalcoatl (2006) odnosił 13. b'ak'tun m.in. do: kręgów w zbożu, uprowadzeń przez Obcych, doświadczonych osobiście objawień po spożyciu enteogenów oraz zjawisk paranormalnych. Potrzeba popularyzacji przekonań kultury New Age wynika u niego z refleksji nad obecnym stanem rzeczy: "materializm i racjonalny, empirystyczny światopogląd, który mu towarzyszy, zmierza ku końcowi... jesteśmy na krawędzi przemiany; przypadnie nam w udziale świadomość, która jest bardziej intuicyjna, mistyczna i szamańska w swej naturze"....

Następną książką stawiającą kontrowersyjne hipotezy na temat dziedzictwa Majów jest Atlantis and 2012: The Science of the Lost Civilization and the Prophecies of the Maya Franka Josepha. Wydana w 2010 roku, łączy przepowiednie Majów o 21 grudnia 2012 ze znanym z mitologii motywem zniknięcia Atlantydy oraz istnieniem Lemurii. Wiedza o kataklizmach z przeszłości miała być podtrzymywana zarówno w królestwie Majów, jak i Egipcie faraonów. Kluczowym motywem narracji Josepha są losy Arki Przymierza. Rzekomo wykradziona przez Mojżesza z wnętrza Wielkiej Piramidy, została przeniesiona z biblijnego Jeruzalem do Ameryki za sprawą zakonu templariuszy. Obecnie spoczywa schowana w jaskini nieopodal Illinois, aby w 2012 roku ponownie ujrzeć światło dzienne...

Mała francuska osada Bugarach (189 mieszkańców) od 2000 roku stała się miejscem częstych wizyt "ezoteryków" – wyznawców nurtu mistycyzmu, którzy uznali lokalną górę, Pech de Bugarach, za idealne miejsce do przeczekania wieszczonych zmian. Pech de Bugarach, Camps-sur-l'Agly, Francja, wskazuje miejsce pielgrzymek osób oczekujących wielkiej przemiany w roku 2012. W 2011 roku tutejszy mer Jean-Pierre Delord zaczął publicznie wygłaszać obawy o bezpieczeństwo okolicy, którą w 2012 roku czeka najazd tysięcy wiernych... 



Teorie globalnej zagłady...

Uwagę mediów skupiają szczególnie wizje apokaliptyczne roku 2012, traktujące o końcu świata albo przynajmniej unicestwieniu w tych dniach całej ludzkości. Takie poglądy bywały rozpowszechniane za pomocą sieci. W obrębie telewizji, History Channel emitował wielokrotnie programy na temat fenomenu roku 2012: Decoding the Past (2005–2007); 2012, End of Days (2006); Last Days on Earth (2006); Seven Signs of the Apocalypse (2007); Nostradamus 2012 (2008)[83]. W 2009 roku podobny dokument przedstawił Discovery Channel (2012 Apocalypse) sugerując, że czekają nas różne katastrofy naturalne: burze słoneczne, odwrócenie biegunów magnetycznych, trzęsienia ziemi, olbrzymie erupcje wulkaniczne. Uwagi Coe'go z Breaking the Maya Code były generalnie interpretowane (np. przez Grahama Hancocka, autora Fingerprints of the Gods) jako zapowiedź globalnego kataklizmu...



Alternatywne koniunkcje...

Hipoteza o galaktycznej koniunkcji, zaproponowana pierwotnie przez Jenkinsa, leży u podstaw wyobrażeń o charakterze apokaliptycznym. Wspomniane zrównanie ma doprowadzić do skumulowanego efektu grawitacyjnego pomiędzy Słońcem a supermasywną czarną dziurą (znaną jako Strzelec A* – Sagittarius A*) w centrum naszej galaktyki, siejąc spustoszenie na Ziemi. Poza faktem, iż przepowiadana koniunkcja miała już miejsce w 1998 roku, wypada zaznaczyć, że pozorny ruch Słońca odbywa się kilka stopni ponad środkiem galaktyki. Nawet gdyby zjawisko rzeczywiście mogłoby mieć miejsce, Strzelec A* jest oddalony o 30 000 lat świetlnych, 6 milionów razy za daleko, aby mieć jakikolwiek realny wpływ na siły grawitacyjne w Układzie Słonecznym. Powyższe teorie zostały zawarte m.in. w Decoding the Past, produkcji stacji History Channel. Jenkins ubolewał nad faktem, że współautorem scenariusza był pisarz science-fiction, wobec czego całość okazała się "45 minutami bezwstydnego szumu medialnego i tanią sensacją najgorszego gatunku". Niektórzy wyznawcy teorii zagłady w roku 2012 używają terminu "galaktyczna koniunkcja" w odmiennym znaczeniu, mianowicie w celu wyjaśnienia przyczyn masowego wymierania gatunków, którego ślady mają być obecne w odkrywanych skamieniałościach[91]. Zakładają oni, że wymieranie nie następuje przypadkowo, ale zdarza się cyklicznie co 26 milionów lat. Zagłada byłaby związana z pionowymi oscylacjami Słońca, kiedy w czasie obiegu wokół środka galaktyki przecina jej płaszczyznę. Wychodząc poza płaszczyznę równikową Drogi Mlecznej, siła tego pływu słabnie, jednak przy ponownym zbliżeniu (co następuje raz na 20–25 mln lat) zaburzenia znowu narastają. Modele matematyczne przewidują, że przyczynia się to do zwiększenia o 4 rzędy wielkości liczby komet nadlatujących z obłoku Oorta do przyśrodkowej części Układu Słonecznego. Większy strumień oznacza wzrost ryzyka kolizji z powierzchnią planet. Problem polega na tym, że proces ten rozciąga się na dziesiątki milionów lat, przez co nie może być ograniczony do jednej arbitralnie wyznaczonej daty. Dowody naukowe pokazują, że Słońce przekroczyło wspomniany obszar ostatnio 3 miliony lat temu i aktualnie coraz bardziej się od niego oddala...

 

Koniunkcja Planet...

Trzecią proponowaną koniunkcją 21 grudnia ma być szczególny rodzaj ułożenia planet. Żadne zjawisko astronomiczne nie jest jednakże wówczas przewidywane. Koniunkcje z udziałem wielu planet miały miejsce w latach 2000 oraz 2010, nie powodując perturbacji na Ziemi. Jowisz jest planetą Układu Słonecznego o największej masie. Nawet on, będąc w opozycji, oddziałuje na Ziemię z siłą mniejszą od 1% efektu grawitacyjnego, który na co dzień dostarcza Księżyc...



Zjawiska przebiegunowania Ziemi...

Przebiegunowanie Ziemi (często mylnie wyobrażane jako dosłowna zamiana biegunów magnetycznych miejscami) również jest ideą wiązaną z rokiem 2012. Mogłoby zostać zapoczątkowane rozbłyskiem słonecznym wyzwalającym energię równoważną 100 miliardom bomb atomowych. Przekonanie podtrzymują doniesienia o osłabieniu pola magnetycznego Ziemi, co może poprzedzać omawiane zjawisko.Krytycy podkreślają jednak, że pełne przebiegunowanie zajmuje ok. 7000 lat i nie rozpoczyna się w ściśle określonym czasie. U.S. National Oceanic and Atmospheric Administration przewiduje, że aktywność słoneczna osiągnie szczyt w maju 2013, a nie 2012 roku. Ma być względnie słaby, z liczbą plam na Słońcu poniżej średniego poziomu. Niezależnie od tego nie ma naukowych dowodów na jej powiązanie z procesami geomagnetycznymi. Największym notowanym problemem podczas nasilenia aktywności są zakłócenia w funkcjonowaniu sztucznych satelitów oraz telefonów komórkowych. David Morrison przypisuje wzrost popularności wyobrażeń na temat burzy słonecznej fizykowi i popularyzatorowi nauki Michio Kaku, który w wywiadzie udzielonym Fox News stwierdził, że aktywność w 2012 roku może wywrzeć katastrofalny wpływ na krążące satelity...



Planeta X/Nibiru...

Następną możliwą przyczyną katastrofy 2012 AD ma być kolizja z Planetą X (zwaną czasem Nibiru), która zderzy się bądź przejdzie tuż obok powierzchni Ziemi. Idea pojawia się w różnych formach od 1995 roku. Oryginalnym terminem kolizji był rok 2003, ale odrzucono go, gdy stało się jasne, że nic podobnego nie będzie miało miejsca. Informację o zbliżającym się zagrożeniu miały przekazać istoty pozaziemskie, co szybko stało się obiektem kpin. Każdy obiekt przelatujący tak blisko planety powinien być widoczny z dużym wyprzedzeniem...



Związek Plejad z katastrofą...

Plejady to gromada gwiazd o domiemanym związku z wydarzeniami 2012 roku. Program komputerowy Web Bot, zaprojektowany do przewidywania zdarzeń z przyszłości na podstawie analizy materiałów internetowych, stał się przyczyną kolejnych sensacyjnych doniesień o końcu świata. Klęski żywiołowe, które miał sygnalizować, są jednak rzeczą zupełnie niezależną od zawartości Internetu. Istnieją zaś tylko przesłanki, że na podstawie kierunków ruchu sieciowego da się prognozować zjawiska będące konsekwencją działań człowieka, np. trendy na rynkach światowych. W kontekście roku 2012 powróciła koncepcja Pasa Fotonowego, bliżej nieokreślonej formy interakcji mającej połączyć Ziemię z Alkione, najjaśniejszą gwiazdą gromady Plejad. Krytycy wyliczają liczne mankamenty tej teorii: fotony nie są w stanie przybierać formy "pasów"; Plejady, położone w odległości ponad 400 lat świetlnych nie wywierają na Ziemię żadnego wpływu; Układ Słoneczny, zamiast zbliżać się do gromady, raczej się od niej oddala...



Supernowa...

Czerwony nadolbrzym gwiazdozbioru Oriona, Betelgeza, w przyszłości zakończy żywot jako supernowa. Niektóre media liczą, że zdarzenie to może zajść już w 2012 roku. Oczekiwania te nie są jednak niczym uzasadnione, gdyż, o ile gwiazda z pewnością utworzy supernową, nie ma możliwości przewidzenia, kiedy na przestrzeni najbliższych 100 000 lat się to stanie. Aby stać się zagrożeniem dla Ziemi, eksplozja musiałaby mieć miejsce w promieniu 25 lat świetlnych od Układu Słonecznego. Betelgeza jest oddalona o 600 lat świetlnych, więc nie zagraża bezpośrednio istnieniu ludzkości.Powstały również doniesienia o planowanej inwazji kosmitów. Artykuł, który pojawił się w grudniu 2010 roku wpierw na stronie Examiner.com, a potem był cytowany w anglojęzycznej wersji portalu Pravda.ru, powoływał się na rezultaty drugiej edycji Digitized Sky Survey prowadzonego przez SETI Institute. Badania miały uchwycić zdjęcie trzech dużych statków kosmicznych, które powinny dotrzeć do Ziemi w 2012 roku. Astronom i pogromca mitów Phil Plait zauważył, że aby stosunek podanej "wielkości" wykrytych obiektów do ich położenia był poprawny, musiałyby one leżeć bliżej niż Księżyc. W takim razie dawno dotarłyby do naszej planety...



Jak by jednak na to nie patrzeć to fenomen roku 2012 i końca świata stał się kanwą dla setek publikacji oraz setek tysięcy stron internetowych. Popularnonaukowa witryna NASA, otrzymała ponad 5000 listów dotyczących tej sprawy od 2007 roku. Niektóre wiadomości zawierały pytania o celowość samobójstwa lub pozbawiania życia swoich bliskich przed tym czasem. Mnogie nawiązania do daty 21 grudnia 2012 pojawiają się w książkach i filmach dodając zagadnieniu pikanterii. Film katastroficzny 2012 był zainspirowany krążącymi przepowiedniami. Spoty TV i strony WWW sygnowane przez fikcyjny "Institute for Human Continuity" wzywały ludzi do przygotowania się na wypadek końca świata. Nie ujawniając powiązania z filmem, wywołała panikę wśród odbiorców. Pomimo krytyki sam film okazał się być dużym sukcesem finansowym, uzyskując ponad 770 milionów USD przychodu brutto ze sprzedanych biletów na całym świecie co samo mówi za siebie. W Melancholii Larsa von Triera (2011) również występuje planeta, która, wyłoniwszy się zza Słońca, wchodzi w kurs kolizyjny z Ziemią. Wykupując prawa do filmu, szef Magnolia Pictures w informacji prasowej napisał "Z powodu nadciągającej w 2012 roku apokalipsy, teraz jest dobra pora na kinową Ostatnią Wieczerzę"...



Zródła...
Materiały Internetowe...
http://pl.wikipedia.org/wiki/

Spokój wewnętrzny trzeba sobie po prostu wypracować przez trud.
Zdrowe, pozytywne myśli tworzą zdrowe emocje, ciało i ducha, dobre samopoczucie,
natomiast chore, negatywne myśli tworzą negatywne emocje i chore ciało i złe samopoczucie...



MÓJIMIENNIK
Ostatnie artykuły


Ciekawostki natury

kliknij aby powiększyć



stat4u
stron pozycjonowanie  |  Gdynia  |  Zabawki  |  usługi transportowe  |  Projektowanie Stron  |  Słownik ang-pol pol-ang